Spis treści
Biuro serwisowane Biznes Spot zapewnia doskonałe i bezpieczne warunki do pracy w czasie pandemii COVID-19, ale nie wszystkie tego typu miejsca mogą się tym pochwalić. Ich klienci, chcąc, nie chcąc pracują z domów, tak jak duża część pracowników większych firm. Taka praca dla dużej części osób jest bardziej obciążająca niż spędzanie ośmiu godzin w biurze.
Praca zdalna może się wydawać wymarzona, zwłaszcza dla samotników i introwertyków. Zresztą nie tylko dla nich. Teoretycznie można wyjść z łóżka i usiąść do komputera. Odpada szykowanie się do pracy, jazda w zatłoczonej komunikacji albo w korkach. Wydawać by się mogło, same pozytywy. Nic bardziej błędnego.
Przy pracy zdalnej sprawom służbowym poświęcamy zazwyczaj więcej czasu niż w biurze. Możemy mieć w domu wolniejszy internet. Mieszkający poza miastem często nie mają możliwości zainstalowania szybkiego łącza. Część osób jest zmuszona używać tokenów przy połączeniach z systemem biurowym a to jeszcze spowalnia operacje. Współpracownikom i szefom wydaje się, że skoro pracujemy z domu, to można nam zawracać głowę o każdej porze. W rezultacie dom zamienia nam się na biuro, z którego nie wychodzimy.
Dodatkowym stresogennym czynnikiem są telekonferencje. To zupełnie inny rodzaj aktywności niż spotkania w biurze. Podczas telekonferencji jesteśmy jak na scenie. Widać nas z bliska, często od dołu, co jest niekorzystne. Rozmawiamy z samymi głowami. To marna namiastka prawdziwych interakcji. To zużywa energię, a towarzyszący nam lęk przed zarazą jeszcze bardziej narasta. A wiele osób stresuje się dodatkowo tym co widać za nimi.
Jak sobie z tymi obciążeniami radzić?
Biuro serwisowane: pilnuj rutyny
Dojazdy do pracy były stratą czasu, ale oddzielały naszą aktywność zawodową od prywatnej. Potrzebujemy takiego podziału. W biurze wychodziliśmy na kawę, szliśmy porozmawiać ze współpracownikiem, spotykaliśmy kogoś na korytarzu. Te przerwy, przelotne relacje pozwalały nam nabrać energii. W pracy zdalnej jesteśmy tego pozbawieni.
Jak sobie z tym poradzić? Jak stworzyć namiastkę? Można zadzwonić do przyjaciela, przejść się dookoła domu. Poczytać przez chwilę coś dla przyjemności. Przed pracą porozciągać się, poćwiczyć. Ważne, żeby sobie to zaplanować i trzymać się rutyny. Chodzi o wyznaczenie granicy między pracą a domem i o narzucenie sobie przerw w pracy.
Biuro serwisowane: miejsce i rodzaj pracy
Nie daj się zapędzić na cały dzień przed kamerę. Telekonferencje zaplanuj na godziny kiedy masz najwięcej energii, bo to wyczerpująca aktywność.
Wyznacz sobie miejsce pracy i zorganizuj tak, żeby wyglądało jak biuro. Nawet gdy jest w kuchni, to staraj się je tak zaaranżować. Ma być jasne, że jak siadasz w tym miejscu, to jesteś w pracy.
Znajdź codziennie kilka chwil dla siebie, Tylko dla siebie, bez dzieci i innych osób. To ważne, żeby uniknąć wypalenia.
Jeśli jesteś szefem masz dodatkowe wyzwanie. Pomóż pracownikom pilnować tempa i przestrzeni pracy. Zarządzaj interakcjami w czasie wideokonferencji. Ekstrawertycy potrafią zdominować każde zebranie, a przerwanie im słowotoku w czasie spotkania online, jest trudniejsze niż w realu. Poza tym zaplanuj spotkanie i ogranicz do minimum burzę mózgów. Przed spotkaniem stwórz wspólną przestrzeń do spisywania pomysłów. W bardziej skomplikowanych sprawach właśnie tam zapoczątkuj dyskusję.
Możesz też nagrać krótki filmik, w którym opiszesz swój pomysł i rozesłać go współpracownikom. Ustosunkują się do niego jak będą gotowi, po przemyśleniu problemu.
I pamiętaj, jak pokazują badania, w spotkaniu wideo przekazujemy mniej szczegółów i emocji niż w rozmowie telefonicznej. Nie ma więc co mnożyć wideokonferencji.
