Spis treści
Niejedna firma ma kłopot ze znalezieniem pracowników. Brakuje nie tylko specjalistów, ale też ludzi do prostych prac. Bezrobocie jest najniższe od 25 lat. Według ekspertów to efekt między innymi programu 500 plus.
Resort pracy podał ostatnio, że stopa bezrobocia rejestrowanego w lipcu wyniosła 8,6 proc., przy 8,8 proc. w czerwcu. To wynik najlepszy od 1991r. i dobra wiadomość dla pracowników. Gorsza dla pracodawców. Należy się spodziewać rosnącej presji na płace.
Firma a stopa bezrobocia
– Stopa bezrobocia to jeden z kluczowych parametrów określających pozycję pracowników na rynku pracy. Coraz częściej mówimy, że w Polsce zaczynamy mieć do czynienia z rynkiem pracownika – powiedział PAP[1] rzecznik KK NSZZ Solidarność Marek Lewandowski.
Według dr Grzegorza Baczewskiego z Konfederacji Lewiatan malejące bezrobocie wynikało z sytuacji gospodarczej sprzyjającej tworzeniu miejsc pracy. Znaczenie miało też zwiększone zapotrzebowanie na pracowników sezonowych w budownictwie, sadownictwie, czy gastronomii.
Firma – za mało innowacji
Przeciętna firma w Polsce hołduje mentalności niskich kosztów i niskich płac – uważa rzecznik KK Solidarność. Zamiast kupić koparkę firma woli dać pracownikowi łopatę.
– Presja płacowa wymusza – paradoksalnie – na pracodawcach, że się rozwijają, wprowadzają nowe narzędzia, innowacje i lepsze mechanizmy zarządzania. W konsekwencji spadek bezrobocia jest dobry zarówno dla pracowników, polskich firm, jak i całej gospodarki – powiedział Marek Lewandowski.
– Niedobór inwestycji i innowacji wymaga większej liczby pracujących, aby utrzymać poziom produkcji. Tu mamy do czynienia z substytucją między pracą a kapitałem. Ponieważ nowego kapitału jest mniej, może być to jedna z przyczyn obniżania się stopy bezrobocia – powiedział – wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową dr Bohdan Wyżnikiewicz.
Firma a 500 plus
Zdaniem rzecznika Solidarności dzięki programowi 500 plus pracownicy są bardziej asertywni wobec pracodawców. Pracownicy nie godzą się na minimalne wynagrodzenie, czy prace na umowach cywilno-prawnych.
– Pracodawcy sygnalizują, że od kwietnia odnotowują zwiększoną liczbę składanych przez pracowników wypowiedzeń. Możliwe, że także część bezrobotnych zrezygnowała z poszukiwania pracy, uznając, że świadczenie wychowawcze dostarcza im wystarczającego dochodu – powiedział Grzegorz Baczewski z Lewiatana.
Z kolei zdaniem dr Wyżnikiewicza niektórzy bezrobotni z dziećmi wolą pobierać świadczenie i nie iść do pracy.
Zdaniem ekspertów tak niski poziom bezrobocia może hamować wzrost gospodarczy.
